Coraz częściej męczy mnie rozmawianie z kimkolwiek na temat nowych płyt różnych wykonawców. Głównie dlatego, że większość z nich opiera się na płytkich opiniach mediów lub innych znajomych. Nie wiadomo dlaczego brak im motywacji do określenia swojej własnej opinii. Chyba lepiej powiedzieć, że nie wiem co sądzić o tej muzyce niż klepać co inni napisali. Ale nie o tym tutaj chciałem napisać.
Cokolwiek by niepowiedział o Massive Attack to tworzą niebanalnie. Co ja myślę o nowej płycie Heligoland? Mimo, że nie posiada super wybijającego się utworu/hitu jest świetna. Każde kolejne jej przesłuchanie utwierdzało mnie w tym pozytywnym odbiorze. To nie jest płyta do słuchania w samochodzie, tylko w spokoju w pokoju. Wymaga też minimalnej koncentracji słuchając. Dopracowany w każdym calu dzwięk, ciekawe aranżacje i experymenty wolakne dają w całości wart uwagi album. Jak przy każdej ciekawej moim zdaniem płycie gorąco polecam przesłuchanie Heligoland, mi do gustu najbardziej przypadł utwór “Paradise Circus”. W tym przypadku byłbym ostrożny ze stwierdzeniem, że “ich piersze płyty były dobre a teraz już walą komerchę”, oni nie walą. Powiedziałbym nawet, że Heligoland jest antykomercyjny :) Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze raz posłuchać Massive Attack na żywo z materiałem z nowej płyty.
Gdyby ktoś szukał więcej informacji, znajdzie ją na oficjalnej stronie zespołu http://massiveattack.com/